Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kultura. Pokaż wszystkie posty

2 października 2015

Co w kinie piszczy? – Październik 2015

Po gorących wrześniowych premierach, czas na kolejny miesiąc – październik. Im bliżej końca roku, tym częściej na ekranach kin będziemy gościć filmowych kandydatów do Oscara. Jak spisuje się ten piękny jesienny miesiąc po tym względem? Na co warto wybrać się do kina, by nie żałować? Zapraszam do zapoznania się z moim subiektywnym zestawieniem!


6 września 2015

Co w kinie piszczy? – Wrzesień 2015

Wrzesień powoli zadomawia się w naszej powakacyjnej rzeczywistości, zaś ja witam Was pierwszą odsłoną nowego comiesięcznego cyklu na blogu: Co w kinie piszczy?. Seria postów będzie prezentować najciekawsze premiery filmowe danego miesiąca – mam nadzieję, że każdy znajdzie w moich zestawieniach coś dla siebie ;) Tymczasem zapraszam Was do zapoznania się z interesującym i wyjątkowo różnorodnym repertuarem wrześniowym. 


2 września 2015

Różne oblicza kobiecości – filmowe podsumowania

Kobieta w świecie kinematografii to motyw znany i wielokrotnie wykorzystywany przez twórców sztuki filmowej. Ciągle jednak zaskakuje mnie swoją różnorodnością, a zarazem uniwersalnością. Dziś chciałabym przyjrzeć się kilku filmowym obrazom kobiet, które miałam okazję ostatnio zobaczyć i które wywarły taki czy inny wpływ na moje postrzeganie kobiecości.



10 sierpnia 2015

Wojna, prawidziwe uczucie i sekret z dawnych lat, czyli „Córka Magdy” Catrin Collier

Kiedy na początku tygodnia odwiedziłam mury miejskiej biblioteki, nie miałam pojęcia, że pani bibliotekarka poleci mi właśnie tę książkę. Nigdy wcześniej nie słyszałam o Catrin Collier, nazywanej przez wiele osób autorką powieści historycznych dla kobiet. Cóż prawie 500-stronicowa książka może nie zachęcać z zewnątrz — ale jej treść, faktycznie, wciąga bez reszty.

 

16 listopada 2012

Ostatnio oglądane, czyli krótki przegląd

Ostatnie wydarzenia związane z uczelnią i w ogóle zmusiły mnie do chwilowej blogowej przerwy. Postaram się jednak nadrobić zaległości. Pierwszym filmem, który przedstawię jest:

Le Moine, czyli Mnich (2011)
Gatunek: dramat, thiller; Reżyseria: Dominik Moll; Produkcja: Francja, Hiszpania

Francuski dramat, którego akcja rozgrywa się w Hiszpanii (Madryt). Film oczywiście oparty na klasyku literatury światowej — "Mnichu" Matthew Lewisa. Szczerze? Biorąc pod uwagę to, że przeczytałam książkę z wypiekami na twarzy, to film mnie strasznie zawiódł. Nie widziałam starszych ekranizacji tego dzieła, ale ta z 2011 roku nie jest zbyt zachwycająca. Pozmieniane wątki i w ogóle gra aktorów jakoś nie przypadła mi do gustu. W skrócie: cnotliwy, uwielbiany przez tłumy, charyzmatyczny mnich Ambrozjo (Vincent Cassel) ulega pokusie i wpada w sidła pożądania. Czeka go sroga kara za swoje grzechy, do których przez dłuży czas się nie przyznaje — głównie przed samym sobą. Jeżeli będziecie chcieli poznać tę historię, lepiej przeczytajcie książkę, przed filmem uciekajcie jak najdalej.



Legends of the fall, czyli Wichry namiętności (1994)
Gatunek: Melodramat; Reżyseria Edward Zwick; Produkcja: USA

Mimo że nie miałam okazji czytać powieści Harissona, na podstawie której powstał film, mam nadzieję, że kiedyś będzie do tego okazja. Film opowiada historię trójki braci. Przedstawia ich braterstwo, zżycie, gotowość do poświęcenia, a także miłość, miłość do kobiety, która ich podzieliła. Przepiękny obraz, z piękną historią i fenomenalnym aktorstwem. A scenografia! Coś cudownego. Polecam wszystkim.










 Tytus Andronikus (1999)
Gatunek: Dramat; Reżyseria: Julie Taymor; Produkcja: USA, Wielka Brytania, Włochy

Adaptacja jednego z pierwszych dramatów wielkiego Williama Szekspira. Zgodnie z tradycją powracający ze zwycięskiej wojny tytułowy wódz rzymskich legionów — Tytus Andronikus, musi złożyć w ofierze jednego ze schwytanych jeńców. Jest nim najstarszy syn również schwytanej królowej Gotów — Tamory. W wyniku rozwoju wydarzeń Tamora zostaje żoną nowo wybranego cesarza, tym samym zaczyna planować swą zemstę na wielkim rzymskim wodzu. Nigdy wcześniej nie słyszałam ani o tym dramacie, ani o tym filmie. Obejrzałam go ze względu na zajęcia uczelniane i szczerze mówiąc jestem zachwycona, zarówno dramatem jak i filmem. Julie Taymor, jako jedna z moich ukochanych reżyserek, stanęła na wysokości zadania. Film jest tak samo mroczny, tajemniczy i dziwny jak dramat. Krew leje się na każdym kroku. Odgrywający tytułową rolę Anthony Hopkins przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Genialny obraz.

24 września 2012

Perełki minionego lata: Carnage, Les Choristes i Nietykalni

Minionego lata miałam sporo czasu na oglądanie kinowych (albo i nie) hitów ostatnich lat. Głównie padło na seriale (m.in. historyczną Dynastię Tudorów czy młodzieżowe Glee), o których na pewno napiszę. Tymczasem, chciałabym przedstawić, krótkie zestawienie filmów, które podbiły moje serce tego lata.

Carnage, czyli Rzeź, to film znakomitego Romana Polańskiego, reżysera Pianisty czy Autora widmo. Muszę przyznać, że chyba jeszcze nigdy nie miałam okazji obejrzeć filmu tego typu. Akcja przez prawie półtorej godziny rozgrywa się w jednym mieszkaniu, bez praktycznie ani jednego przerywnika. Spotykają się dwa małżeństwa: państwo Longstreet oraz państwo Cowan, których synowie wdali się między sobą w bójkę. Rodzice próbują, najprościej mówiąc, dogadać się. Pragną zrozumieć postępowanie swoich dzieci, ustalić kto zaczął oraz kto powinien ponieść konsekwencje. Jednak ich wszystkie rozważania przechodzą w rozważania nad sensem swoich związków, swojego życia. Genialna rola Kate Winslet. Uwielbiam ją. Będę wielbicielką jej talentu, urody i w ogóle wszystkiego, do końca życia. Niespotykany film, postaci, historia i scenariusz (na podstawie sztuki Bóg mordu Yasminy Rezy) sprawiają, że ten film nie może się po prostu nie podobać.

 

Pan od muzyki (Les Choristes) to piękny francuski dramat muzyczny opowiadający historię nowego nauczyciela w męskiej szkole z internatem, który swoimi sposobami potrafi zapanować i zafascynować uczniów. Rozpoczynając zajęcia chóru budzi w chłopcach poczucie odpowiedzialności i chęci do czegokolwiek innego niż rozrabianie i dokuczanie. Uczniowie odkrywają pasję i nie tylko ;) Urzekła mnie w tym filmie muzyka oraz przecudni melodyjny język francuski, którego mam nadzieję, że kiedyś się nauczę. Polecam serdecznie obejrzenie tego dzieła. Mogę jeszcze dodać, że fabularnie przypomina genialne Stowarzyszenie Umarłych Poetów.



Nietykalni — francuski dramat i komedia zarazem. Szczerze mówiąc, mało o tym filmie słyszałam, namówił mnie na niego mój chłopak, który słyszał w radiu pochlebne opinie na jego temat. Na pewno nie żałuję obejrzenia go, wręcz przeciwnie. Dramatyzm tego obrazu, a zarazem przenikające na wskroś poczucie humoru jest cudowne. Film opowiada historię Philippe’a, który zdołowany swoją niepełnosprawnością, poszukuje opiekuna. Całkowicie przypadkiem zatrudnia Drissa, dziwnego i specyficznego czarnoskórego młodzieńca, który pokazuje choremu, jak może czerpać radość z życia mimo swojego stanu. Oboje uczą się od siebie, stają się sobie braćmi i przyjaciółmi, którzy potrafią znaleźć pozytywne strony w każdej sytuacji. Piękny obraz również z cudownym językiem francuskim. Polecam. 



Przedstawione filmy mogę polecić z czystym sumieniem. Na pewno zadowolą niewymagającego widza jak i również tego bardziej ambitnego. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i komentujących :)
 
foto: filmweb.pl

22 września 2012

Belle époque czyli pocztówka ze stolicy Francji

Kto z nas nie słyszał o Paryżu? Chyba nie ma takiej osoby na całym świecie. Słynne miasto, zwane miejscem idealnym dla zakochanych, miastem miłości, zabawy i życia. Tak. Co jak co, ale to święta prawda. Mimo że nie miałam okazji jeszcze poznać paryskich ulic i zakamarków, mam nadzieje, że niedługo uda mi się zrealizować moje podróżnicze marzenie. Tymczasem, chciałabym przenieść siebie i Was w świat Paryża, stworzony przez Woodiego Allena.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka